<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>mwgamera has no life</title><link>http://blog.mwgamera.name/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Fri, 30 Jul 2010 08:02:14 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>A gdybym…</title><link>http://blog.mwgamera.name/2009/02/22/a-gdybym/</link><description>Gdybym nagle dodał nowy wpis na dawno nie odświeżanym blogu? Blogu który jakoś do tej pory nie zdołał nic ciekawego ni pożytecznego wnieść do naszej sieci (przyznaję się, nie starałem się specjalnie)?… Ile czasu byłoby potrzeba do momentu aż ktoś to zauważy?
Kilkoro (4) użytkowników joggera mnie subskrybuje, więc liczę że nie powinien czas ten przekroczyć jakiegoś tygodnia (kubicz10, Ty się nie liczysz). Nie pisałem tutaj nic od circa dziewięciu tysięcy godzin. To nie brzmi tak źle jak „rok”. Ale wiecie co? Nie brakowało mi specjalnie joggera. Może trochę…
Od ostatniego wpisu dużo się zmieniło. Na studiach narobiłem sobie zaległości i jakoś nie mogę się zebrać żeby w końcu napisać idiotyczny projekt… Mimo że jakoś mniej anime chyba oglądam (w tym sezonie nie mam nic do polecenia, choć jeszcze nie widziałem 3 serii Minami–ke). Programowanie przestało być przyjemne, teraz jest nudne. Jedyne z czego czerpię jeszcze przyjemność to nauka języków których nikt mi nie kazał znać, przynajmniej w nich mogę pisać kiedy ja mam na to ochotę. Tak, wiem że nie myślę perspektywicznie, nie chcę, jeszcze nie teraz…
Im więcej blogów w życiu widziałem tym bardziej dochodzę do wniosku, że to nie jest takie świetne dla wszystkich. Raison d'être bloga, jak i każdego innego medium komunikacyjnego, jest przekazywanie lub wymiana informacji. Jeśli miałbym bliżej sprecyzować nazwałbym to kompromisem pomiędzy kanałami komunikacji natychmiastowej (IRC, IM, &amp;c.), które zbliżone są do potocznej mowy, a publikacją w postaci artykułów sieciowych, które ze swej natury wymagają bardziej pragmatycznego podejścia. Typowo ich specyfika jest więc zupełnie różna od pozostałych mediów, ale żeby blog nie przepadł w mroku zapomnienia gdzieś w nigdy nie linkowanym archiwum stron musi mieć jasno określony cel. Jak bardzo jasno to zależy od umiejętności piszącego. Ale ten takiego celu nigdy nie miał.
Założyłem bloga bo to jogger, coś wyjątkowego na owe czasy, coś nowego, godnego wypróbowania. Pisać nie miałem specjalnie o czym. Parę postów luźno związanych z jeszcze luźniej pojętą informatyką albo programowaniem, kilka o anime lub bliżej nie sprecyzowanej kategorii. Niektóre napisane z mniejszym lub większym wysiłkiem. Ale choć czegoś tu wyraźnie brakuje, przed całkowitym porzuceniem coś mnie zawsze powstrzymywało…
Wciąż żyję i być może jeszcze powrócę (ale te stare wpisy to trzeba schować będzie bo lamerstwem powiewają).
PS. Ten wpis też jest o niczym, ale przypadkiem znów tu trafiłem i poczułem sentyment do tego miejsca. Jak patrzę na pierwsze wpisy, na informację o tym jak przesiadałem się na nowy monitor (w ostatnim tygodniu tamten zakończył swój żywot i został czym prędzej zastąpiony na LG L207WT), czy na zrzut ekranu z Bannou Bunka Nekomusume, to myślę „to były dobre czasy”…
</description><pubDate>Sun, 22 Feb 2009 18:59:33 +0100</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2009/02/22/a-gdybym/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>javascript sha256</title><link>http://blog.mwgamera.name/2008/02/16/javascript-sha256/</link><description>Nie wiem czy kiedykolwiek użyję do tego co chciałem na początku, ale zaimplementowałem secure hash algorithm 2 — konkretnie SHA256 w JavaScripcie. Wbrew pozorom może to być użyteczne (na przykład login nie wymagający https przy użyciu hmac albo czegoś podobnego), a z działających implementacji w JavaScripcie dotychczas spotkałem tylko SHA1.
Swoją drogą nie sądziłem że może to być takie zabawne, tyle ciekawych błędów można popełnić dzięki typowej dla wielu języków skryptowych idiotycznej dynamicznej zmianie typu jak się przekroczy zakres (zamiast obcięcia jak normalnie). Dzięki temu na przykład dodawanie modulo 232 nie jest tak proste jak (a+b)&amp;0xFFFF (choć w większości wypadków to i tak by działało)… Jakby w dzisiejszych czasach nie można było mieć 64 bitowego typu całkowitego — jakby był to pewnie większą rozrywkę sprawiłoby mi SHA512 albo w ogóle coś bardziej mrocznego jak whirlpool.
Implementacja z pewnością nie jest optymalna (tak to zwykle bywa jak się pisze bezpośrednio „z definicji”), ale działa w rozsądnych granicach dla niezbyt długiego wejścia (tak ze 4–5 bloków).
W każdym razie, oto ona: sha256.js, a tutaj demo.
BTW1, nie wiem co zrobić z tym joggerem, żal mi biednego serwera który musi trzymać takie dawno nie aktualizowane pozostałości jak to…
BTW2, był sobie JiMP zaliczony na podstawie projektu. Projektem był prosty kalkulator (przynajmniej w końcu nauczyłem się jak się pisze w miarę porządny parser — wbrew pozorom wiedza wyniesiona z TPI okazała się przydatna na tą okoliczność ;) — a typa z którym miałem pisać paru „sztuczek” w C). Co mnie drażni to fakt, że wiem o dwóch bugach w nim, które wiem jak poprawić, ale mi się nie chce bo to już nikomu więcej nie będzie potrzebne… Czyżby własne lenistwo zaczynało mi przeszkadzać? :o
Ekshibicjonistyczna część natury każe mi podać linki do kodu (wersja okrojona z wygodnego readline'a specjalnie dla „windowsiarzy” też jest)
BTW3, Hooray, wszystko zaliczone, żadnych głupich warunków i cały tydzień ferii…
</description><pubDate>Sat, 16 Feb 2008 23:43:47 +0100</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2008/02/16/javascript-sha256/</guid><category>ogólne</category><category>programowanie</category></item><item><title>jabster.pl</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/09/14/jabster-pl/</link><description>Zawsze kochałem serwer autocom za stabilność i admina który się w moich oczach bardzo dobrze zaprezentował. Dziś jednak od serwera przyszła taka wiadomość…
W dniu 10.09.2007 została wyłączona możliwość rejestracji nowych kont na serwerze jabber.autocom.pl.
Nowych użytkowników zapraszamy na nasz nowy serwer: jabster.pl który docelowo zastąpi obecnie pracujący.
Serwer jabber.autocom.pl pozostanie aktywny do końca bieżącego roku tj. do końca 2007. Obecnych użytkowników zachęcam do przenoszenia swoich kont na nowy serwer.
Po więcej informacji zapraszam na naszą nową stronę internetową: http://www.jabster.pl oraz na nasze forum internetowe gdzie można znaleźć narzędzia pomocne w migracji kont z jabber.autocom.pl na jabster.pl.

Administrator serwera jabber.autocom.pl
Spory cios dla stabilności ;P Jednakże specjalnie się jakoś tym nie zmartwiłem, ma to parę zalet, a specjalnie się nie przyzwyczajałem do tego długiego jabber.autocom.pl. I nie sądzę żeby moi rosterowicze mieli coś przeciwko… (szczególnie, że większość z nich wciąż jest na transportach).
A ja się dziwiłem, że ostatnio coś Elmer nie działał… Teraz to się robi jasne, jabster.pl ma mieć zintegrowane webpresence (jako transport, a nie jako bot) co imo faktycznie jest dużo sensowniejszym rozwiązaniem… Po szybkim przejrzeniu już mi się podoba :P
Ciekawe co z tego wyjdzie, lecz tymczasem… pora na przesiadkę… (ugh)
Nowy JID:  mwgamera@jabster.pl
</description><pubDate>Fri, 14 Sep 2007 16:41:26 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/09/14/jabster-pl/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>mpd mix magic</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/08/30/mpd-mix-magic/</link><description>Nie wiem po co to, pewnie i tak nigdy więcej nie użyję, ale oto mała funkcja dla basha podmieniająca aktualną listę na mixa (dynamiczną listę) wygenerowanego za pomocą API MusicIP Mixera na podstawie aktualnie odtwarzanego utworu w MPD.
function mpdmixmagic() {
  M=&quot;`awk -- '/music_directory/{print$2}' &quot;${HOME}/.mpdconf&quot;`&quot;;
  M=&quot;`eval echo \`eval echo $M\``&quot;; A=&quot;$M/`mpc --format %file%|head -1`&quot;;
  mpc crop;
  wget -O - &quot;http://localhost:10002/api/mix?song=$A&amp;content=m3u&quot; \
  | sed &quot;s,$M/,,g&quot; | mpc add; mpc del 2;
}
Te dziwne i pozornie bezsensowne dwa zagnieżdżone eval echo służą temu żeby string &quot;~/music&quot; wyciągnięty z ~/.mpdconf zamienić na /home/mwgamera/music. Pewnie jest jakiś ładniejszy sposób na to, ale nie chciało mi się szukać… Tak działa ― przynajmniej dopóki music_directory nie zawiera odstępów ;) A mpc del 2 wstawiłem bo MusicMagicServer mi wrzuca zawsze seed song jako pierwszy element nowej listy.
</description><pubDate>Thu, 30 Aug 2007 05:33:38 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/08/30/mpd-mix-magic/</guid><category>ogólne</category><category>programowanie</category><category>bash</category><category>MusicIP</category><category>MPD</category></item><item><title>遊びた〜い</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/08/02/asobitai/</link><description>（笑）
Podpisuję się pod tym…
</description><pubDate>Thu, 02 Aug 2007 11:44:25 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/08/02/asobitai/</guid><category>anime</category><category>ogólne</category></item><item><title>filler</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/06/21/filler/</link><description>Kiepsko by wyglądało gdybym chociaż raz na miesiąc nie wysłał tu ze dwóch zdań. Ale albo nie ma o czym pisać, albo jest nie godne pisania, albo już inni to wystarczająco dobrze opisali, albo mi się nie chce. Któryś z tych czterech powodów zawsze zadziała…
Rzadko ktoś (hehe, jasne, „ktoś”…) do mnie pisze bez przymusu przez komunikator… więc z braku lepszego pomysłu na fillera, pochwalę się, że „ania” wreszcie do mnie też napisała :P Sprawdza się zasada która mówi, że jest ktoś kto zawsze do ciebie napisze, […] że za 19.99$ możesz sobie powiększyć penisa (#203416).
[14:23:51] ‹5173034@gg.jabber.autocom.pl› Czesc tu ania musze ci cos powiedziec w
tajemnicy 
Tutaj poznalam swoja wielka milosc

sprawdz jest tu wiele fajnych
ciasteczek
Zarejestruj sie bezplatnie i zlap swoje
szczescie 

www.fl­irt­.u2.pl

Ciekawe podejście do użytkownika, żeby tak na wstępie ostrzegać, że strona wymaga ciasteczek? I tak dobrze że nie wiem jak powinny się wyświetlać te wszystkie niedorobione pseudo–emotikony z GG. Ciekawe czy jak się wyświetlają to daje się jeszcze zrozumieć mniej więcej treść… To ja już wolę standardowy, emailowy spam i powiększanie penisa. A najlepszy jest spam japońskojęzyczny…
Przy wklejaniu tego w posta przez panel znalazłem taki fajny ampersand z podpisem „Dekoduj znaki specjalne”. Dobry i użyteczny ficzer.
Tak, wiem, że nikt nie lubi fillerów…
</description><pubDate>Thu, 21 Jun 2007 19:22:43 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/06/21/filler/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>agni</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/05/01/agni/</link><description>Okay, przyszedłem zobaczyłem, nowy wygląd jogger nie robi na mnie dobrego specjalnie wrażenia. Główna kojarzy mi się trochę z bloggerem? Nie wiem. Poprzedni też mi się nie podobał, ale się przyzwyczaiłem. Brak wciskanych na siłę modnych lecz tandetnych zaokrągleń i gradientów na pewno wyjdzie na dobre.
Nowy panel administracyjny jest całkiem dobry. No i jest wreszcie XFN w linkach, chociaż akurat mi nie za bardzo się przyda… (jedna relacja „me”, no chyba żeby zdefiniować „friend” jako ktoś z kim zdarzyło mi się wymienić parę słów :P)
Zapowiedź wprowadzenia AJAXa do panelu mi wygląda groźnie. Mam jednak nadzieję, że akurat na joggerze zostanie to wykorzystane tak jak być powinno, tj. JS będzie tylko rozszerzał funkcjonalność nic nie psując ani nie obciążając browsera nadmiarowo, a wyłączenie go spowoduje jedynie, że te szablony nie będą się automatycznie zapisywać.
PS: Nazwy kodowe są leet :P
</description><pubDate>Tue, 01 May 2007 01:34:19 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/05/01/agni/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>f/sn @ pl-wiki?</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/04/29/f-sn-pl-wiki/</link><description>Ciekawe czy to byłoby poprawne użycie tego szablonu: {{Dopracować|wszystko}} Mam ochotę tak wstawić do Fate/stay night. No tak, wiem, podstawowa zasada wiki to samemu poprawiać, ale tutaj na prawdę nie wiem od czego zacząć.
Pierwszy rzut oka: ten spis odcinków nie powinien tak wyglądać. (Swoją drogą, czemu linki zewnętrzne są podsekcją spisu odcinków?) 2. serial anime z 2006 roku oparty na visual novel ekipy Type-Moon. ― ale ta visual novel też miała ten sam tytuł i winna być opisana w tym właśnie artykule, a poza tym ekipy? Przyadłoby się swoją drogą hasło TYPE-MOON. 3. argh, jak to wygląda po polsku :P Dobra, to jest w porządku, to tylko mój problem. Należałoby ewentualnie zobaczyć jak tłumaczyli w polskich subach żeby w miarę jednolicie było. 4. interpunkcja, styl, miejscami (ta, żeby tylko miejscami) nieencyklopedycznie (po jaką cholerę te wykrzykniki co trzecie zdanie?) i generalny burdel w artykule. 4. Wypisywanie prawdziwej tożsamości (true identity) servantów (ej, sługa w tym znaczeniu i kontekscie na prawdę brzmi dziwnie) jest spoilerem… Najbardziej mroczne, czyli tożsamość Archera nie została opisana… chociaż nie… jest w Archer (Fate/stay night) (również bez właściwego szablonu). A przy okazji, opis Unlimited Neko Tai… erm… Unlimited Blade Works w haśle o Archerze jest strasznie spieprzony.
Podsumowując, oba hasła, tj. Fate/stay night i Archer nadają się imo tylko do przepisania jeszcze raz. A Rin potrzebuje tylko zwykłego dopracowania… Podejmie się ktoś? bo ja nie czuję się na siłach.
</description><pubDate>Sun, 29 Apr 2007 03:11:58 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/04/29/f-sn-pl-wiki/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>czyszczenie miniaturek</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/04/27/czyszczenie-miniaturek/</link><description>Aktualnie wiele programów wyświetla gdzieniegdzie miniaturki pokazujące zawartość plików. Wygenerowanie takiej miniaturki trochę zwykle zabiera więc je się cache'uje. Ponieważ jak wspomniałem robi to wiele programów, więc powstał standard cache'owania żeby nie musiał każdy sobie tego robić oddzielnie (korzyści oczywiste) ― Thumbnail Managing Standard. Spora część programów go używa więc jest godny uwagi. Czasami jednak okazuje się, że w cache'u mamy sporo śmiecia, czasami aż tak dużo że zaczyna to być objętościowo zauważalne na dysku. Trzeba wtedy trochę przeczyścić.
Owe „śmiecie” można podzielić na dwie główne grupy. Pierwsza to miniaturki nieistniejących plików. Zostają gdy plik zostanie usunięty lub zmieni nazwę. Druga to po prostu nieużywane miniaturki, których nie ma sensu trzymać ze względu na nieprzydatność.
Drugi przypadek można szybko rozwiązać na przykład (stąd) tak: $find ~/.thumbnails -type f -atime +7 -delete Po drobnych zmianach i dodaniu logowania wygląda to tak: LIFE=14
LOG=${HOME}/.thumbnails/clean.log
(   find &quot;${HOME}/.thumbnails&quot; \
    -mindepth 2 -type f -atime +&quot;$LIFE&quot;\
    -exec bash -c 'pngmeta &quot;{}&quot; | awk -F :\  -- /Thumb::URI:/{print\$2}' \;\
    -delete
) | sed &quot;s/^/[`date -Imin`] UNUSED /&quot; &gt;&gt; &quot;$LOG&quot;
Szybko się jednak okazało, że istnieje jeszcze ten pierwszy i (w moim wypadku) jest nawet istotniejszy. Żeby się tego pozbyć trzeba niestety przejrzeć wszystko. ‘find’ jest fajny, ale skoro tak, to nie ma chyba sensu się nim bawić. Końcowy skrypt: (skrypt) #!/bin/bash

# CONFIGURATION
LIFE=1209600
LOG=${HOME}/.thumbnails/clean.log;

TIME=`date +%s`

# Get URI of thumbnail
getthuri() { pngmeta &quot;$f&quot; | awk -F ': '  -- '/Thumb::URI:/{print$2}'; }


for f in ${HOME}/.thumbnails/*/*.png; do
    
    ATIME=`stat -c%X &quot;$f&quot;`

    if [ `dc -e &quot;$TIME $ATIME -p&quot;` -gt &quot;$LIFE&quot; ]; then

        URI=`getthuri`
        echo &quot;[`date -Imin`] UNUSED $URI&quot; &gt;&gt; $LOG
        rm &quot;$f&quot; &gt;&amp;2 2&gt;/dev/null

    else

        URI=`getthuri`
        # Get local path if it's local, empty string otherwise
        LOCAL=`awk -F 'file://' -- '/^file:\/\/\//{print$2}' </description><pubDate>Fri, 27 Apr 2007 01:09:49 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/04/27/czyszczenie-miniaturek/</guid><category>ogólne</category><category>programowanie</category></item><item><title>StrikerS 第02話</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/04/18/strikers-02/</link><description>Te retrospekcje mnie dobijają. W dodatku zredukowali 変身(henshin) Hayate do zerowej długości jakiegoś błysku i tyle zamiast pełnej sekwencji :P Tak poza tym to zastanawiające jest jak możliwe jest bezpieczne złapanie kogoś spadającego nie robiąc mu krzywdy kiedy się używa transport spella (Mała dygresja, czemu tak fatalnie się tłumaczy na polski wszystkie rzeczy związane z magią ― 魔法 ― po angielsku to jeszcze dobrze brzmi, spell, magician, familiar, etc, ale po polsku? Nie mogę się przyzwyczaić więc czasami używam spolszczonych anglicyzmów :/) tak jak Fate złapała starszą siostrę Subaru w tej retrospekcji a potem na schodach nowy shota–boy aka. Erio Mondial nową rori ze smokiem aka. Caro Ru Lushe.
Co do rysunku to muszę niestety ze smutkiem stwierdzić, że postacie są złe. Tak jak pisał DarkMirage, Nanoha, Fate i Hayate nie zrobiły się starsze tylko większe (no i urósł im biust). Chyba ci co to rysowali nie potrafią po prostu rysować postaci powyżej 16 lat. Wszystkie ヒロインズ z A's w StrikerS wyglądają fatalnie (imo w pierwszych dwóch odcinkach Hayate była narysowana dobrze tylko raz, screen poniżej), Subaru i Teana (15 i 16 lat) są w porządku, chociaż czasami…, Natomiast te dwie nowe postacie (po 10 lat) wyglądają po prostu dobrze. Również poprzednie postacie wyglądały dobrze w poprzednich seriach, chociaż w sumie aż dziwne że Lindy była dobrze narysowana, ach, no i oczywiście neko–bliźniaczki Liese, też chyba były w pewien sposób „dorosłe”. Przy okazji, wolałem Shamal w jej stroju z A's (najlepiej chba jednak wyglądała w stroju Eruruu :D), ale Vita wygląda teraz zdecydowanie lepiej. Shignum is fine too… Hmm… czy mały smok zalicza się do postaci? :D
   
</description><pubDate>Wed, 18 Apr 2007 13:40:15 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/04/18/strikers-02/</guid><category>anime</category></item><item><title>日本サンがポーランドに上る</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/04/09/nihonsun/</link><description>
Powstaje nowe polskie forum o Japonii ogólnie. Nie tylko o mandze i anime. nihonsun.net.
Ja się o nim dowiedziałem dzięki grupie pl.rec.anime, którą sobie czasami przeglądam (chociaż żadko tam coś ciekawego można znaleźć) i jak na razie forum zapowiada się ciekawie. Brakuje mu tylko ludzi chętnych wyrabiać dzienną normę postów i stąd ten wpis ;P
Co prawda, dużo ludzi mojego joggera nie śledzi, ale ~3h na głównej joggera to może ktoś zauważy :)
</description><pubDate>Mon, 09 Apr 2007 21:45:41 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/04/09/nihonsun/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>tłumaczenie shōwa 58</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/04/06/tlumaczenie-shouwa-58/</link><description>Pierwsze sekundy pierwszego epizodu ひぐらしのなく頃に, grupa WIND (224175):

Napis głosi: 昭和58年　6月 (shōwa go–jū–hachi nen  roku–gatsu) = czerwiec 1983 roku. Teraz niech mi ktoś wytłumaczy dla kogo jest to tłumaczenie skoro zostawili to jako “Showa 58, June”? Ja akurat wiedziałem gdzie zajrzeć żeby sobie przypomnieć kiedy zaczynała się era Shōwa i ile w związku z tym trzeba dodać do tych 58年 żeby otrzymać „normalny” rok do którego wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni (na przykład tabelka na s.l.j FAQ albo wygodny konwerter w js), ale nie dla wszystkich może to być oczywiste. Jaki problem byłby z napisaniem “June 1983”?
</description><pubDate>Fri, 06 Apr 2007 03:26:10 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/04/06/tlumaczenie-shouwa-58/</guid><category>anime</category><category>ogólne</category></item><item><title>魔法少女リリカルなのはStrikerSの始め</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/04/03/nanoha-strikers-no-hajime/</link><description>Właśnie skończyłem oglądać pierwszy epizod nowego anime 魔法少女リリカルなのはStrikerS (Mahō Shōjo LyricaL Nanoha StrikerS). Jest to już trzecia seria Nanohy. Co to za anime? Dobre? Niezłe… Oby tylko trzecia seria dorównała dwóm poprzednim.
Dobrze wyjaśnia to ten obrazek, a w skrócie można powiedzieć że to połączenie wszystkiego co najlepsze z gatunku mahō shōjo (słodki design, magical stuff, henshin, etc.), w sensownych proporcjach od których jescze nie chce się wymiotować, z elementami shōnen i niezłą fabułą (odróżniać fabułę od patetycznego przekazu nt. przyjaźni etc, który przynajmniej mi i tak specjalnie nie przeszkadzał). Niektórzy z kręgów abq i jemu podobnych skrócą to do shōnen+loli, ale nie w tym rzecz, szczególnie nie w StrikerS. Do tego dwie poprzednie serie miały niemal idealne rozłożenie fabuły na odcinki. (Nawet mi się zdarzało stawiać Nanohę za wzór stosunku fabuły do odcinków, szczególnie gdy po raz kolejny musiałem wyjaśniać dlaczego nie będę oglądał Bleach'a ani Naruto…) Robi to dużo lepsze wrażenie niż te fillery w anime na podstawie nieskończonych mang… Wait, czy mi się wydaje, czy była manga StrikerS? o shi…
W porównaniu z dwiema poprzednimi seriami StrikerS wprowadza spore zmiany. Największa, która spowodowała masowe narzekania radykalnych rorikonów, dotyczy wieku postaci. Głowne postacie: Nanoha, Fate i Hayate mają teraz po 19 lat (w poprzednich seriach miały 9). Ale moje obawy rozwiały się po pierwszym epizodzie ― to wciąż jest ta sama Nanoha, może nawet aż nazbyt ta sama… Jej charakter zaczyna już trochę drażnić. Poza tym Fate i Nanoha trochę chyba lepiej były narysowane w poprzednich seriach.
Juz w 1 epie pojawiają się dwie nowe, młodsze dziewczyny ― Teana i Subaru. Używają dosyć nietypowych intelligent devices w porównaniu z tymi które znane są z poprzednich serii. Pomysł z sprzętem Teany przypominającym zwykłe pistolety wyszedł imo całkiem dobrze. Do nowych postaci nie mam na razie żadnych większych zastrzeżeń, może poza żałosnym wstępem z Subaru, ale jak znam tą serię to był pewnie niezbędny dla fabuły.
Jednak jak słusznie DrmChsr0 zauważył (no może lekko przesadził), nareszcie dane nam było oglądać Reinforce Zwei, czyli „to co zostało” po Reinforce z końcowych odcinków A's. [tu miał być spoiler] Anyway, jej nowa postać, 30cm wysokości, też jest fajna.
Opening i ending też są w porządku, a z tym to różnie bywało, i.e. “Little Wish” (ending pierwszej serii) po prostu nie tolerowałem. Godne uwagi być może jest, że po raz trzeci jest ten sam układ: opening śpiewa 水樹奈々(Mizuki Nana), seiyuu Fate, a ending 田村ゆかり (Tamura Yukari) ― Nanoha.
cd być może n.
</description><pubDate>Tue, 03 Apr 2007 02:25:04 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/04/03/nanoha-strikers-no-hajime/</guid><category>anime</category></item><item><title>秋葉原駅前に ハレ晴レユカイ！</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/03/27/akihabara-ekimae-ni-hare-hare-yukai/</link><description>Spora grupa napaleńców z SOS団 urządziła sobie imprezę dwa dni temu przed stacją Akihabara.
Około 40 ludzi tańczących Hare Hare Yukai! Yay! :D



Więcej na アキバBlog…
</description><pubDate>Tue, 27 Mar 2007 20:47:49 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/03/27/akihabara-ekimae-ni-hare-hare-yukai/</guid><category>anime</category><category>ogólne</category></item><item><title>wygugluj sobie</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/03/20/wygugluj-sobie/</link><description>Szanowni Państwo,
jak powinien wyglądać czasownik będący polskim odpowiednikiem to google? Moim zdaniem googlać i taką też formę najczęściej w sieci spotykam, aczkolwiek widywałem też czasem wersję googlować. A może obie są właściwe?
Pozdrawiam

Przede wszystkim pisałbym taki czasownik fonetycznie, czyli tak, jak go słyszymy. Po pierwsze dlatego, że został utworzony na gruncie języka polskiego, po drugie dlatego, że ma charakter potoczny, czego obca, „mądra” pisownia nie odzwierciedla.
Najbardziej podoba mi się forma guglować, utworzona za pomocą przyrostka, który szczególnie często jest używany w czasownikach tworzonych od obcych podstaw wyrazowych. Jego zaletą jest również to, że nie powoduje wymian głoskowych w temacie słowotwórczym. Jedyna wada formy guglować to możliwość niepożądanego skojarzenia z kuglować, które dawniej znaczyło 'robić sztuczki', a dziś zwykle znaczy 'oszukiwać'.
Forma guglać jest też poprawna, choć nie znajduje oparcia w tylu formacjach analogicznych. Już lepsza byłaby chyba forma guglić. Proszę sobie wyobrazić, że potrzebny jest czasownik od kręgle o znaczeniu 'grać w kregle'. Czy nazwie go Pan kręglać czy kręglić? Ja wolę to drugie, a jeszcze bardziej – kręglować.
By nie opierać argumentacji jedynie na formach hipotetycznych, podaję kilka rzeczowników z tematycznym -giel (w liczbie mnogiej -gle) i pokrewne im czasowniki: magiel – maglować, rygiel – ryglować, szufla – szuflować, żagiel – żeglować. Wprawdzie czasowników o zakończeniu -lować mamy mniej niż czasowników o zakończeniach -lać lub -lić, ale to wśród tych na -lować przeważają zdecydowanie czasowniki o rdzeniach obcojęzycznych.
— Mirosław Bańko, PWN
Źródło: Poradnia Językowa PWN, 20.03.2007
</description><pubDate>Tue, 20 Mar 2007 16:12:55 +0100</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/03/20/wygugluj-sobie/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>loser</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/03/19/loser/</link><description>
Pierwsze co mi przyszło do głowy kiedy zobaczyłem jedną ze scen ostatniego odcinka Kanona.
À propo przegrywania, kto mi wyjaśni jak to się stało, że Iliya nie weszła do finału loli battle? W dodatku przegrywając z bezimienną loli z torby… Teraz już po wszystkim tytuł “Queen of Lolis” zdobyła Shana. Też dobrze, choć ja głosowałem na Fate :P
</description><pubDate>Mon, 19 Mar 2007 23:25:23 +0100</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/03/19/loser/</guid><category>anime</category></item><item><title>tagowanie?</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/02/28/tagowanie/</link><description>Nie mówili Ci, grejpfrut, że łańcuszki są ZŁE?
Mam niefart, zostałem dostrzeżony w liście śledzących i za karę wciągnięty do blogowego łańcuszka, choć nigdy bym się nie spodziewał że może się to i mnie przytrafić… Jeśli się nie mylę, mam napisać pięć mało znanych rzeczy o sobie i jeszcze uczynić to zło pięciu kolejnym osobom. Problematyczne. Mało znanych dla kogo? :P Dobra coś trzeba napisać, nie będę psuł zabawy…

Wzdłuż krawędzi kości szczęki mam na brodzie bliznę z przedszkola zrobioną przy pomocy śliskiej podłogi i sedesu (!).
Choć raczej nie przepadam za różnymi pomysłami w stylu social web, a niektórzy nawet twierdzą, że mam zwyczajnie problemy z normalną komunikacją, to w wielu tego typu projektach mam własny profil, tak dla testu, szczególnie gdy projekt wiąże się z jakąś ciekawą technologią. Zwykle i tak nie korzystam.
Często zdarza mi się pisać długie monologi na IRCu, albo przez komunikator, nie zwracając uwagi na to czy ktoś to przeczyta. Natomiast forma bloga tak łatwo mi nie przychodzi, choć nieraz coś sobie pomyślę ciekawego (oczywiście tylko IMO ciekawego) stwierdzając, że wrzuciłbym to na bloga, ale nigdy nie zdarza mi się się to pobliżu klawiatury…
Mam skłonności do hipokryzji w kwestiach bezpieczeństwa (potrafię komuś wiele razy tłumaczyć, że używanie jednego hasła do wszystkiego jest głupim pomysłem, a sam używam tylko 5 na zmianę).
Niektórzy koledzy podejrzewają mnie o skłonności do pedofilii, a i przy okazji, nie zapomnijcie, że dzisiaj rozpoczęły się finały grup loli battle! :P

Następni? E… „Kto śledzi mojego joggera”… 4 pozycje, jeden już pisał, drugi w ogóle nigdy jeszcze nic nie napisał (założył konto tylko po to żeby dostawać powiadomienia)… To może lista joggów, które ja śledzę… ta jest trochę dłuższa…
Dobra:

Kosma
Maniut
Prezes
Tarnum
Troper

Jest pięć? Jest. Może coś z tego będzie (wątpię) :P
</description><pubDate>Wed, 28 Feb 2007 01:49:10 +0100</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/02/28/tagowanie/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>podstawka</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/01/15/podstawka/</link><description>
Właśnie siedzę sobie na nowym serwerze… prawie dosłownie ― leży sobie pod klawiaturą i się niby coś tam instaluje. Trochę tak dziwnie jest mieć klawiaturę nagle o 8 cm wyżej niż zwykle. Szumi bardzo fajnie, duuużo głośniej niż mój sprzęt. Ciekawe czy da się przy tym spać… W zasadzie myślę, że jakbym miał okazję to bardziej by mi przeszkadzał ten wiatr :P Chociaż z drugiej strony szum mi muzykę zagłusza… A jak się nagrzeje to może „wiatr” przestanie być dokuczliwy ^^

</description><pubDate>Mon, 15 Jan 2007 20:34:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/01/15/podstawka/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>jid.pl</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/01/15/jid-pl/</link><description>
Jak można przeczytać na forum jabberpl, powstał nowy, polski, publiczny serwer XMPP/jabbera: jid.pl.
Niewątpliwe dobra nazwa domeny dla celów propagandowych, kto wie, może jeśli będzie stabilny to stanie się kiedyś wizytówką jabbera dla nowych użytkowników tak jak dla mnie był jabberpl…


Gdyby nie to, że mam już trzy różne, nie… nawet cztery JIDy… to pewnie bym się tam zarejestrował i przetestował czy coś :P

</description><pubDate>Mon, 15 Jan 2007 20:22:59 +0100</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/01/15/jid-pl/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>loli battle 2007</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/01/09/loli-battle-2007/</link><description>おれはロリコンじゃない、しかし……

Po wszystkich SaiMoé, SaiGar, itp, przyszła pora na jakkolwiek to nazwać… konkurs na najbardziej loli postać ostatniego czasu…
SaiRori? Za MegaNeko,
można by nazwać SaiShō(最小) ale oficjalna nazwa brzmi po prostu loli battle 2007 jako że jest w całości angielskojęzyczny.


Loli battle została zorganizowana przez abq przy użyciu zwykłego systemu ankietowego (jakiś plugin do WordPressa?) co pozwala głosować bez mrocznych, wrażliwych na proxy i otwarty port 80, skryptów do wydawania kodów, jak w przypadku głosowań na 2ch. Na pewno moich głosów tam nie zabraknie…

</description><pubDate>Tue, 09 Jan 2007 00:34:25 +0100</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/01/09/loli-battle-2007/</guid><category>anime</category><category>ogólne</category></item><item><title>ETA 100d</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/01/06/eta-100d/</link><description>
Mniej więcej 100 dni zostało do matury.
Nie przepadam za takimi imprezami, ale prawie wszyscy byli, więc byłem i ja. 
Studniówka odbyła się w hotelu Mariott, imo głupi pomysł, ale co tam.


Początkowe atrakcje, przed wyproszeniem nieproszonych gości (tzn. głownie rodziców), obejmowały głównie „tańczenie” poloneza, z którego udało mi się wywinąć, oraz pokaz tańca różnych ludzi z mojej szkoły, z którego najwięcej oklasków uzyskał taniec brzucha, nikogo nie interesowały pozostałe tańce w prawie profesjonalnym wykonaniu (para z mistrzostwem czegoś tam). Były też jakieś strzępki programu artystycznego.


Część nieoficjalna, która z założenia nie miała być dla mnie zbyt ciekawa, zaczęła się całkiem dobrze, nawet muzyka była znośna.
Jak poszedłem po żarcie, ominęło mnie zdjęcie klasowe, muahaha. To się świetnie składa, bo zdjęć nie lubię :)
W każdym razie, kiedy się wystarczająco najadłem (niestety nie wydaje mi się, żeby mi się udało zjeść choć za połowę tego ile zapłaciłem) i muzyka przestała być możliwa do wytrzymania, a stało się to przed północą, wyszedłem przed salę, gdzie było nieco przyjemniej aczkolwiek przynajmniej równie nudno (jak nie bardziej).
Wyszedłem co prawda, dopiero po trzeciej, ale jednak chyba wolałbym spędzić ten czas z moim komputerem.


Ciekawostką jest to, że mimo iż kilku dziewczynom „odstawienie się” na studniówkę, wyszło na dobre (większości wcale nie pomogło), to najlepiej ze wszystkich wyglądały… kelnerki. Tak, dokładnie, kelnerki z Mariotta, w takich fajnych uniformach :)

A teraz chyba pójdę spać…</description><pubDate>Sat, 06 Jan 2007 04:50:58 +0100</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/01/06/eta-100d/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>2007へ</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/01/01/2007/</link><description>
Długo nic nie pisałem… Jednak forma bloga raczej nie jest dla mnie dobra. Trudno.
Na życzenia świąteczne dla tych 2-3 osób czytających tego jogga, już trochę chyba za późno,
jednak wciąż jeszcze jest pierwszy, więc Nowy Rok. Życzę wam wszystkiego najlepszego w nowym roku. Koniec formalności :)



W tym roku było wiele zarówno złych jak i dobrych rzeczy, jednak dopiero się zakończył i jeszcze ciężko to ocenić. Lista obejrzanych przeze mnie anime wzrosła kilkakrotnie (na początku roku kalendarzowego zawierała tylko kilkanaście pozycji), niestety tak samo też lista anime jeszcze do obejrzenia. Zacząłem słuchać bardzo dziwnej muzyki, openingi, endingi, i OST zajęły ponad połowę playlisty. A pomyśleć, że kiedyś tylko jak to określa moja matka: „zabij go, zabij” (metal, rock i okolice).  Przestałem używać XMMSa na rzecz MPD, głównie z powodu obsługi „krzaczków” w nazwach i konieczności zabijania Xów od czasu do czasu. Nauczyłem  się paru shell-scriptowych sztuczek i oskryptowałem sobie MPD. Nie zrobiłem mnóstwa rzeczy, które chciałem zrobić, jak choćby szablon dla joggera, czy stronę domową. A, no i załatwiłem sobie domenę mwgamera.name (.name to jedyne słuszne gTLD, dla prywatnych osób, bez żadnego konkretnego celu w odróżnieniu od często wykorzystywanych niezgodnie z przeznaczeniem domen .info, czy .com). A szansa na zdanie matury za pierwszym podejściem zmalała o „w chuj dużo” punktów procentowych…

Będzie co ma być… zobaczymy za rok co było warto, a czego nie…
</description><pubDate>Mon, 01 Jan 2007 17:34:09 +0100</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/01/01/2007/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>苺ましまろ</title><link>http://blog.mwgamera.name/2007/01/01/ichigo-mashimaro/</link><description>Pięć pierwszoplanowych postaci, równie ważnych dla fabuły… tudzież jej braku…
Brak postaci drugoplanowych, nieliczne trzecioplanowe.
„Akcja” 苺ましまろ(Ichigo Mashimaro) rozgrywa się gdzieś w normalnym mieście, gdzie
伊藤伸恵(Ito Nobue, 20 lat w anime, 16 w mandze),
miło spędza czas w towarzystwie swojej młodszej siostry
千佳(Chika, 12 lat) oraz jej koleżanek: 松岡美羽(Matsuoka Myu, 12),
桜木茉莉(Sakuragi Matsuri, 11) oraz Ana (11 lat).
Większa część zarówno mangi jak i anime obraca się wokół
słabości Nobue do „cute things”, co w tym wypadku oznacza
po prostu pozostałe dziewczyny (za wyjątkiem Miu, która
słodką dziewczynką nie jest i umie tylko do pakować się w kłopoty).
To nie jest nic wielkiego, styl rysowania jest raczej przeciętny,
muzyki w zasadzie brak, mimo to poleciłbym to anime, bo bardzo
przyjemnie się je po prostu ogląda.


Z niecierpliwością czekam na OAVkę :)








Więcej zrzutów można zobaczyć w moim profilu na Imageshack pod tagiem “ichigomashimaro”.

</description><pubDate>Mon, 01 Jan 2007 17:27:40 +0100</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2007/01/01/ichigo-mashimaro/</guid><category>anime</category></item><item><title>Gespenst Jäger</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/11/18/pumpkin-scissors/</link><description>
W międzyczasie, kiedy było dużo wolnego czasu (próbne matury),
a kolejnego odcinka Kanona jeszcze nie było,
Deptor namówił mnie żebym obejrzał pierwszy odcinek Pumpkin Scissors. Errm… skończyłem na siódmym. Dalej jeszcze nie ma… Ozakało się to być całkiem ciekawą serią.



Po długo trwającej wojnie Imperium pokryte jest gruzami i niedobitkami.
Po ogłoszeniu zawieszenia broni oddziały rozsianych po całym terytorium żołnierzy, bez centralnej władzy, zamieniają się w grupy uzbrojonych bandytów.
Rozkwita nielegalny handel, szmuglerstwo, wyzysk… Prawo nikogo nie obowiązuje…


W celu usuwania skutków wojny i przywracania ładu została ustanowiona Sekcja Ⅲ Imperialnej Armii znana też jako „Pumpkin Scissors”.
Choć wiele osób uważa ją za instrument propagandowy w rękach władzy lub za zwykłe marnowanie zasobów, jej członkowie całkiem poważnie podchodzą do powierzonych im zadań.
Na jej czele stoi Alice L. Malvin, która skończyła akademię wojskową tuż przed ogłoszeniem zawieszenia broni.


Pewnego razu napotykają na grupę zbójów będącą pozostałością po jednym z oddziałów, która niestety ma sprawny czołg, którego używa do rozbojów w okolicznych wioskach.
Jednak szybko okazuje się, że problem jest poważniejszy.
Za sprzeciwianie się użyli w wiosce trujących środków bojowych i teraz trzeba szybko dostarczyć lekarstwo, albo znaczna część wioski umrze.
Niespodziewanie z pomocą przychodzi im Randal Orlando, weteran
z oddziału 901-ATT (Anti Tank Trooper), zwanego również „Gespenst Jäger“, który należał do “Invisible 9”, grupy oddziałów, które nigdy oficjalnie nie istniały, wykorzystujących nowatorskie, często zakazane technologie.
901-ATT składał się z piechoty trenowanej by z drobnym tylko wspomaganiem,
tj. latarenki świecącej dziwnym niebieskim światłem (青い鬼火), która dodaje im fizycznych możliwości, oraz 13mm pistoletu który z bliskiej odległości może przebić pancerz, walczyć przeciwko czołgom przy pomocy prostej taktyki ― nie zwarając uwagi na własne obrażenia dojść w pobliże czołgu i zabić załogę…


  











Przy okazji, opening, 蒼き炎（ﾌﾗﾝﾑ） (Aoki Flamme) w wykonaniu 高橋洋子 (Takahashi Yōko), jest całkiem ciekawy nawet. [MP3]

</description><pubDate>Sat, 18 Nov 2006 00:55:03 +0100</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/11/18/pumpkin-scissors/</guid><category>anime</category></item><item><title>japoński i Totoro</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/11/15/japonski-i-totoro/</link><description>W końcu znowu mamy dodatkowy japoński w szkole. Półroczna przerwa była zła…
Teraz trzeba będzie sobie wszystko przypomnieć.


Nasza nowa nauczycielka nazywa się 川尻みどり (Kawajiri Midori) i dziś mieliśmy pierwszą normalną lekcję.
Na dobry początek obejrzeliśmy sobie となりのトトロ (Tonari no Totoro) i mamy to omawiać na następnej lekcji…



となりのトトロ cierpi na ten sam problem co もののけ姫 ― rysunek postaci jest fatalny. O ile widoki krajobrazów są całkiem znośne, to postaci nie trawię.
Do tego angielskie napisy były fatalne. Jakby zupełnie nie pasowały do tej wersji, ale w takim razie pytanie skąd się wzięły na DVD? A i samo tłumaczenie też nie najlepsze. Nie żebym wszstko rozumiał, ale gdzie mogłem zrozumieć ze słuchu, tam tłumaczenie było bez sensu. Swoją drogą, wyjątkowo dużo można było zrozumiec ze słuchu, ale to zapewne dla tego, że dialogów jest niedużo.


Film taki sobie, jakoś specjalnie do gustu mi nie przypadł. Jakaś akcja niby jest, miejscami nawet śmieszny, ale generalnie do mnie nie trafia. I czemu Totoro i Catbus (猫バス) się tak ciągle nadmiarowo szczerzą?

</description><pubDate>Wed, 15 Nov 2006 23:57:25 +0100</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/11/15/japonski-i-totoro/</guid><category>anime</category><category>ogólne</category></item><item><title>Cardcaptor Sakura: The Movie</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/11/13/cardcaptor-sakura-the-movie/</link><description>Ostatnio przestałem widzieć cokolwiek złego lub dziwnego
w oglądaniu shōjo anime przez nie–shōjo. W końcu
co z tego, że jest kierowane do innej kategorii
płciowo–wiekowej?…
Cardcaptor Sakura to klasyka podgatunku mahō shōjo. Przynajmniej ja tak
to postrzegam. Jako, że seria TV jest bardzo długa:
dłuższa (70 odcinków) od najdłuższej serii jaką
w całości obejżałem (która miała 52 odcinki), więc
postanowiłem sobie obejrzeć gekijouban (劇場版, czyli
“the movie”).
Obejrzałem przedwczoraj. Pierwsze co mi się
rzuciło to to, że nie ogląda się tego
tak przyjemnie jak Nanohę (魔法少女リリカルなのは
― inne shōjo, które swego czasu obejrzałem).
Spodziewałem się nieco czego innego. Gdzie się podziały
変身 (henshin) sequences? Ja chcę
henshin! :P Poza tym, czy to miało być dla dzieci?
Moją uwagę zwróciło to, że yuri relacja
między Tomoyo a Sakurą, widoczna na różnych imageboardach
i wszędzie tam gdzie można znaleźć napalonych fanów,
wcale nie jest tak bardzo przesadzona. W istocie
jest tylko nieco bardziej jednostronna… To brzmi co najmniej
hmm…
Tomoyo filmując Sakurę: かわいいですね、さくらちゃん。
Do tego kreska jest słaba. Na ten przykład, Tomoyo
wygląda po prostu kiepsko. No, przynajmniej mi się
nie podoba, choć ogólnie taką starszą kreskę to nawet
lubię.
Oglądając, nie mogłem oprzeć się porównywaniu tego
ciągle do Nanohy. Niestety w tym porównaniu CCS wypada
bardzo słabo. Nanoha ma IMO prawie wszystko lepiej: rysunek,
design postaci, sposób przedstawienia historii, muzykę…
No i Yūno w postaci fretki mnie tak nie drażnił
jak Kero.
Ostatecznie ending był
całkiem przyjemny, choć w żaden sposób nie był wyjątkowy,
ani specjalnie godny uwagi…
la la la la 歌おう　空を見上げて
la la la la It's my life 歩いて行こう…

  


  
A tu bonusowo jeden instrumentalny
utwór z OST z Nanohy: 決断の時
</description><pubDate>Mon, 13 Nov 2006 00:00:00 +0100</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/11/13/cardcaptor-sakura-the-movie/</guid><category>anime</category></item><item><title>十八歳</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/11/12/juu-hachi-sai/</link><description>Ale mi zrobili prezent. Żadna przyjemność.
Teraz to także i moja wina, że będą rządzić
nieodpowiedni ludzie. Żaden człowiek nie jest godzien
władzy…
EDIT: Jest kilku ludzi, co
do których mógłbym się zastanawiać czy by im nie oddać władzy, ale
nie ma na to legalnych możliwości. Zresztą oni chcieliby władzy
absolutnej… ^^
</description><pubDate>Sun, 12 Nov 2006 19:51:22 +0100</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/11/12/juu-hachi-sai/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>tagi mp3, picard i last.fm</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/11/11/tagi-mp3-picard-i-last.fm/</link><description>Wreszcie zainstalowałem sobie picarda.
O dziwo mój etch bez problemów przyjął paczkę
z ubuntu :) Nareszcie mam coś, co potrafi wpisać MB TrackID od
plików MP3. Chociaż zaraz… Efekty wyglądają dziwnie… ‘tagtool’
pokazuje pusty tag ID3v2? A oczywiście dłuższe nazwy w ID3v1 się
nie mieszczą… E, mam to gdzieś dopóki MPD widzi to poprawnie
― a widzi (nie wiem jak, dzisiaj nie mam ochoty
wiedzieć :P).

Zainstalowanie picarda w moim przypadku oznacza więcej
krzaczków, w końcu w bazie MB są poprawne nazwy,
a picard w nawet całkiem wygodny sposób (choć trochę
mi zajęło przyzyczajenie się do niego) umie je sobie
znaleźć.

A do MPD zrobiłem sobie skrypcik który
pobiera za pomocą mpc najważniejsze informacje i wysyła
do notification-daemona. Podbindowałem ten skrypt
pod jeden z dodatkowych przycisków na klawiaturze
i teraz nie muszę szukać terminala i wpisywać mpc
żeby zobaczyć co aktualnie leci. Jest to również
o tyle wygodne, że dodatkowe przyciski działają
niezależnie od screensavera więc nawet jak mnie długo
nie ma przy komputerze to potem mogę łatwo włączyć
muzykę bez odblokowywania ekranu, a teraz też sprawdzić
tytuł.
A tak w ogóle to ej, na last.fm można zrobić własny styl obrazka!
:)
</description><pubDate>Sat, 11 Nov 2006 18:46:35 +0100</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/11/11/tagi-mp3-picard-i-last.fm/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>jogger up again</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/11/07/jogger-up-again/</link><description>I znowu działa, a jakże, sparrow jest raczej niezawodny.
Przyznam jednak, że komunikat „pisz do własnej szuflady”
był mroczny… BTW, był tam jakiś link do czegoś we flashu.
Co to było, bo nie chciało
mi się sprawdzać?
</description><pubDate>Tue, 07 Nov 2006 23:16:53 +0100</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/11/07/jogger-up-again/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>Anime Saimoé Tournament 2006</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/10/28/anime-saimoe-tournament-2006/</link><description>
Właśnie około dwie godziny temu zakończył się tegoroczny
turniej na najbardziej moé postać z anime: アニメ最萌トーナメント (anime saimoe tōnamento).
Ku mojemu niezadowoleniu wygrała 翠星石 (Suiseiseki) z “Rozen
Maiden - Träumend”.
Pokonując swoją grupę (Ｄ１) oraz:

Alice Carroll z serii
Aria ― 1268:997
長門有希 (Nagato Yuki)
z 涼宮ハルヒの憂鬱 ― 1704:1518
シャナ (Shana)
z 灼眼のシャナ ― 1473:1431

A w finale, który właśnie się zakończył,
フェイト・テスタロッサ (Fate
Testarossa) z 魔法少女リリカルなのはA's (Mahō Shōjo Ririkaru Nanoha)
2306:2239.  orz
Rozgrywki odbywały się za pomocą głosowania
na ２ちゃんねる w poszczególnych pojedynkach
od 2 lipca do dzisiaj. Dokładny zapis przebiegu
rozgrywek na stronie アニメ最萌トーナメント2006.
Co ciekawe,
w finale spotkały się postacie z sequelów tych
samych anime co w zeszłym roku. W 2005 walczyły 高町なのは (Takamachi Nanoha) z 蒼星石 (Souseiseki)… Wtedy wygrała
Nanoha…
Osobiście nie jestem w stanie uwierzyć jak to
się mogło stać, że Shana przegrała z Suiseiseki.
Jak to możliwe, że przegrała Fate-chan, choć niemal cały
czas miała więcej głosów (wykres)?
W każdym razie wygląda na to, że powinienem
jednak obejżeć träumend…
</description><pubDate>Sat, 28 Oct 2006 17:53:01 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/10/28/anime-saimoe-tournament-2006/</guid><category>anime</category></item><item><title>wycieczka</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/10/16/wycieczka/</link><description>…programowa, nie lubię takich. Nie będzie mnie
do piątku włacznie… 5 dni ;(
</description><pubDate>Mon, 16 Oct 2006 01:09:08 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/10/16/wycieczka/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>aūu~</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/10/16/auu/</link><description>Kanon remake, odcinek 2…


― 名雪（なゆき）、起きろ！名雪！

― うにゅう〜
― うにゅう、じゃない！

Nayuki ma małe problemy z porannym
wstawaniem ;)
  
  
I co tak naprawdę jest w tym dżemie…
  
  
Szkoła jest trochę za duża…
  
  
A Ayu znowu ucieka z paczką taiyaki…
  
Yūichi rozpoznał w końcu Ayu. Mieszkał w tym samym
mieście, do którego teraz się przeprowadził, 7 lat
temu.
  
A ta też go zna?
  
Aūu~

Podsumowywując: postacie mają usta za blisko nosa,
są ekstremalnie słodkie, mają ciekawe frazy (ugū~, aūu~),
moé…
Dalej nie wiem co się dzieje, ale na pewno
obejrzę trzeci odcinek.
</description><pubDate>Mon, 16 Oct 2006 01:06:16 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/10/16/auu/</guid><category>anime</category></item><item><title>gg i jego spam</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/10/11/gg-i-jego-spam/</link><description>
E no, zło, czemu transport to przepuścił…
</description><pubDate>Wed, 11 Oct 2006 15:55:44 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/10/11/gg-i-jego-spam/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>wypracowania są złe…
</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/10/10/wypracowania-sa-zle/</link><description>…tak po prostu.
Byle do matury…

</description><pubDate>Tue, 10 Oct 2006 02:13:51 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/10/10/wypracowania-sa-zle/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>ugū~</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/10/07/uguu/</link><description>Ugū!
Obejrzałem sobie pierwszy odcinek Kanon (カノン). Nie wiem czemu, ale przypomniało
mi to, że miałem już dawno obejrzeć Air.
Nie grałem ani w grę, ani nie oglądałem
poprzedniej wersji (2002). Nie mam pojęcia o co w tym
chodzi, ale wiem jedno ― całkiem przyjemnie się
ogląda mimo, że to nic nadzwyczajnego. Wiem też, że jak
あゆ (Ayu) mówi „ugū” to jest słodkie ^^
Jej seiyū to 堀江由衣 (Horie Yui), która mi się kojarzy
głownie z Yōko z いぬかみっ！ i openingiem od tegoż, oraz
ze Siesta z ゼロの使い魔 (yay!).
Do tego mam wrażenie, że gdzieś już widziałem
名雪 (Nayuki), ale to nawet całkiem prawdopodobne.
Mogłem widzieć na jakimś imageboardzie.
Myślę, że może nawet polubię to anime,
ale to się jeszcze okaże…
  
  
</description><pubDate>Sat, 07 Oct 2006 23:16:51 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/10/07/uguu/</guid><category>anime</category></item><item><title>desktop changelog</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/09/24/desktop-changelog/</link><description>Trochę rewolucji na desktopie…
Po pierwsze istnieje window manager lżejszy od blackboxa…
Nazywa się evilwm i bardzo mi przypadł do gustu. Nareszcie
jakiś, który robi tylko to co do niego należy. Może nawet
w nie najwygodniejszy sposób, ale można się
przyzwyczaić w parę minut. Cała konfiguracja odbywa się
przez argumenty polecenia, ale to nie stanowi problemu
bo to i tak siedzi w .xsession.
Po drugie przy okazji skoro już zmieniłem wm to
postanowiłem „umrocznić” wszystkie style GTK, Qt, itd… Tak, by
nie świeciło po oczach, na czarno wszystko
znaczy się… :P
Z GTK nie miałem większego problemu. Znalazłem
„Tenebrific”, użyłem i stwierdziłem że się nadaje ― koniec.
Z Qt jest trochę większy problem, po prostu jakoś mi
nie wychodzi. Ale to w sumie nie dziwne, bo zdecydowanie
trudniej zrobić coś znośnego w czarnym niż na jakimś
jasnym tle. Ostatecznie teraz jest tak, że nie chce mi się
wymiotować jak na to przatrzę, więc ok. Tymczasowo (a może
i na stałe, zobaczy się) używam gajima zamiast psi
żeby na to nie patrzeć. :P Gajim jest całkiem ładny,
ale czemu mam wrażenie że nie umie podpisać statusu?
:o
Najwiekszy problem z tym oczywiście jest przy przeglądarkach,
szczególnie przy firefoxie. Przede wszystkim jeśli chodzi
o to co jest domyślnym kolorem tekstu itp… Strony wychodzą często
nieczytelne. Tymczasowo dorzuciłem do userContent.css (i
odpowiednika tegoż w epiphany, bo używam go zamiennie z firefoxem)
takie dwie linijki: @namespace xhtml
url(http://www.w3.org/1999/xhtml);
xhtml|html { color: #000; background-color: #fff; }
xhtml|html * { color: inherit; background-color: transparent;
} I jakoś teraz daje się tego używać… jakoś…
Generalnie operacja „umraczniania” nie powiodła się
tak jakbym sobie tego życzył. Choć… na przykład
xchat (GTK) wygląda na prawdę świetnie. Być może
to dzięki tintowanej tapecie w tle, ale to
już miałem wcześniej (choć teraz oczywiście zmieniła się
przy okazji tapeta – całkiem ładna mi
się wygooglała).
Ponieważ jednak dotychczas zaledwie co trzecie okienko
nie było u mnie jakimś emulatorem terminala, trzeba było
i to dopieścić. Drobna edycja .Xresources
i mój urxvt wygląda ślicznie…
Btw, czemu
nikt mi wcześniej nie powiedział że urxvt umie zaznaczanie
blokowe? Imo to w ogóle chyba najlepszy terminal
jekigo do tej pory używałem.
Zerwałem z XMMSem na rzecz bardziej przyjaznego mpd.
Jedno okienko zasłaniające tapetę mniej… I już
nie muszę się martwić o to, że mi się
źle wyświetlają krzaczki, bo na terminalu mam
wszystko dobrze. ^^ Jest nawet mpdscribble, więc jestem w pełni zadowolony.
I nie, nie jestem masochitą, zainstalowałem sobie nawet
ncmpc (klient mpd w ncurses) i nawet glurpa (GTK).
A ponieważ przyzwyczaiłem się do tego,
że zawsze w slitcie widzę jak bardzo zajeżdżam
procesor i sieciówkę, zainstawlowałem sobie gkrellm2.
Konfiguracja trochę mi zajęła, ale efekt w 100%
zadowalający. Do tego ustawienie w evilwmie (tak,
w linii poleceń), żeby gkrellm zawsze był sticky
i volià.
  
Najbardziej istotne jesdnak jest to, że zmieniłem
serwer jabbera. Ostatnio coraz częsciej miałem problemy
z jabberpl.org, a od paru dni w ogóle
nie mogę się połączyć. Założyłem konto na autocomie.
Wszystkim, których ja przekonałem do jabbera
(to będą ze 3 osoby), polecałem ten serwer, bo
wiedziałem, że jest stabilny i kolargol o niego dba.
Sam miałem konto na jabberpl, bo gdy zaczynałem
swoją przygodę z jabberem, nie znałem nikogo kto by
go używał i mógłby mi polecić dobry serwer.
A www.jabberpl.org było pierwszym moim źródłem
informacji o jabberze i naturalne było, że właśnie
tam zacząłem.
Tak więc mój aktualny JID to mwgamera@jabber.autocom.pl.
</description><pubDate>Sun, 24 Sep 2006 23:27:40 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/09/24/desktop-changelog/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>etch</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/09/01/etch/</link><description>Upgradnąłem się z sarge'a do etcha. Oczywiście przy okazji sporo
rzeczy się zmieniło…
Mój ‘hyper’ jest teraz bardzo „męski” — ma 8 jąder… chyba
troszkę za dużo :P (no może przesadzam,
ale 8 pozycji w menu boot loadera). Zamiast XFree
mam X.org, nie miałbym nic przeciwko, tylko że
okazało się, że przełączenie na konsolę,
a potem z powrotem do Xów się nie powiodło
(nie chce mi się nawet szukać dla czego).
Poustawiałem sobie przy okazji locale tak jak
być powinny. W koncu mam też firefoxa 1.5,
a konkretnie 1.5.0.4. I postawiłem sobie w końcu
kinput2+canna (万歳！僕は今から日本語ダイレクト入力ことが出来る！). A, i drzewko z zakładek w
xchacie jest nawet całkiem fajne :)
W następnym wpisie… Jak tylko skończę
oglądać… i znajdę trochę czasu…
Furu… furu…
furu… Moon!
Będzie o 月詠 −MOON PHASE−
</description><pubDate>Fri, 01 Sep 2006 04:20:32 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/09/01/etch/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>666net</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/08/25/666net/</link><description>Dzisiaj podnieśliśmy 666net. Jest to raczej zabawka
niż prawdziwa sieć, szczególnie, że teraz jedyny serwer
to mój komputer ‘hyper’.
‘666net’ is an amateur IRC network featuring Q service
(derivative of QuakeNet's Q). Formerly estabilished on
one cheap and laggy hosting server sponsored by sutek.
Ciekawe czy będzie tak samo ładnie śmigać, kiedy będe
coś oglądał albo ściągał ^^; Może jakoś manipulując
priorytetami da się tak żyć, zobaczymy… Ale coż,
ważne że zabawka na razie działa…
Btw, fajnie jest być IRCopem, nawet jeśli jest tylko
kilku użytkowników…
</description><pubDate>Fri, 25 Aug 2006 00:33:10 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/08/25/666net/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>UTF-8 character regexp</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/08/22/utf-8-character-regexp/</link><description>(?:^|(?</description><pubDate>Tue, 22 Aug 2006 22:03:43 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/08/22/utf-8-character-regexp/</guid><category>programowanie</category></item><item><title>Which religion is the right one for you?</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/08/22/which-religion-is-the-right-one-for-you/</link><description>Podążając za kilkoma innymi joggerami:
You scored as
Satanism. Your beliefs most closely resemble those of Satanism!
Before you scream, do a bit of research on it. To be a Satanist,
you don't actually have to believe in Satan. Satanism generally
focuses upon the spiritual advancement of the self, rather than
upon submission to a deity or a set of moral codes. Do some
research if you immediately think of the satanic cult stereotype.
Your beliefs may also resemble those of earth-based religions such
as paganism.


Satanism
88%


agnosticism
83%


atheism
79%


⋮
⋮


Christianity
21%



Which religion
is the right one for you? (new version)
?…
</description><pubDate>Tue, 22 Aug 2006 10:34:11 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/08/22/which-religion-is-the-right-one-for-you/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>random</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/08/22/random/</link><description>mwgamera@jogger:~$ ssh mwgamera@his.brain.invalid &quot;cat
/dev/random&quot;

dF+5DuI~3x+'rI-fLNÜćAHâĆ=ňëÝK:ążĺĂ…
Dodałem sobię favikonkę i wyświetlanie tychże
w komentarzach… Ładnie?
Ma ktoś pomysł jak zrobić ładniejszą favikonkę? I czemu
obrazek
クロノ (Chrono), który używam jako avatara,
nie daje się zadowalająco przeskalować
do 32px?
Czemu gdzie nie spojrzę to widzę w kodzie
 do favikonki w formacie
PNG, ale z wstawionym
type=&quot;image/x-icon&quot;? Przecież to bzdura!
Muszę sobie w końcu zrobić normalne kategorie…
Ten szablon którego używam od czasu zaimportowania
coraz bardziej się zmienia i jest coraz bardziej „mój”
(btw, na
jakiej to jest licencji?). Będe musiał jeszcze coś w końcu
zrobić, żeby wyglądał tak jak powinien w moim firefoxie
1.0.4 (debianowa paczka, więc troche stary ^^). Na razie
wygląda
tak… I nie wygląda tak przez moje zmiany,
bo tego jeszcze nie ruszałem. Tak było…
Jakiś czas temu zgłosiłem bardzo istotny błąd
w joggerze (FS#306). Tak,
anonimowo, bo mi flyspray nie chciał przysłać kodu…
Niestety, widać, przy tworzeniu kanału RSS jest używana
jakaś funckcja która zakłada, że wejście jest
w jedno–bajtowym kodowaniu (chyba ISO Latin-1 skoro 0xAE to ‘®’),
a co gorsza że wyjście jest HTMLem (wynikiem
nie jest ‘®’ tylko ‘&amp;reg;’)! Czyżby htmlentities w dodatku bez
podanego opcjonalnego argumentu charset? RSS mojego
joggera przez to nie jest poprawnym UTF-8
ani XMLem! Jak do tej pory — żadnej
reakcji. Może powinienem kogoś ręcznie „pingnąć” żeby się
tym zajął :P
Notka o f/sn powstawała w bólach ze względu
na totalny brak pomysłu co napisać mimo nieodpartej chęci
napisania :P
W JavaScripcie brakuje przenośniej możliwości używania
XPath. Wszędzie w sieci można spotkać przykłady jak znaleźć
jakiś znacznik z ustawioną daną klasą uzywając
getElementsByTagName a potem odfiltowywując takie
co danej klasy nie mają. To działa — ale ten
pomysł jest zły u podstaw. Nie, nie… Jeśli chodzi
o oddzielenie skryptu od kodu strony to pomysł jest
świetny i daje spore możliwości. Sam tak przecież zrobiłem
wyświetlanie daty ostatniej modyfikacji posta na joggerze.
Ale kiedy próbowałem zrobić sobie rozszeżenie do firefoxa,
które będzie automatycznie poprawiać błędne tagi  to
w pierwszym podejściu na testowej stronie (gdzie
było ich dużo) pod załadowaniu firefox zamierał
na 10 sekund! W drugim podejściu użyłem
document.evaluate i opuźnienie
po załadowaniu jest niezauważalne. Btw, jeśli ktoś chce
to RubyFix jest tutaj.
Wczoraj (właściwie już przedwczoraj) koło. godziny 21 była
burza, a burza była zła. Padła prąd, padł Aster (mój ISP),
107 dni uptime
bezpowrotnie zniknęło.
Ćma na monitorze może bardzo przeszkadzać w pisaniu
wpisu…
EOT, idę spać
…8jP2o3?BW1\]5L[UwB7]jmQ,zCnv&quot;p.H3;

</description><pubDate>Tue, 22 Aug 2006 03:55:13 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/08/22/random/</guid><category>ogólne</category><category>programowanie</category></item><item><title>fate/stay night</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/08/21/fate-stay-night/</link><description>
———問おう、貴方が私のマスターか？
Fate/stay
night. Kolejna seria oparta o grę…
Kolejna świetna, mroczna seria…
W ciągu kilku dni w Fuyuki City (冬木市) nagle
dramatycznie zwrosła ilość śmietrelnych wypadków, wycieków gazu,
morderstw… Emiya Shirō (衛宮士郎) przypadkowo zobaczył walczących
Archera (アーチャー) i Lancera (ランサー), został śmierelnie
raniony przez Lancera, uratowany przez Tōsaka Rin (遠坂凛),
a wreszcie nieświadomie przywołał Saber (セイバー)
i dowiedział się o “Holy Grail War” (聖杯戦争 seihai
sensō) w której sam musi wziąć udział…
Kilka zrzutów, głownie z okolic 14–15 odcinka:

           
</description><pubDate>Mon, 21 Aug 2006 22:44:08 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/08/21/fate-stay-night/</guid><category>anime</category></item><item><title>Run, Erurū, run!
</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/08/08/run-erur-run/</link><description>

</description><pubDate>Tue, 08 Aug 2006 16:02:31 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/08/08/run-erur-run/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>ウィツァルネミテア戦記</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/08/04/utawarerumono-mini-game/</link><description>ウィツァルネミテア戦記 (Witsarnemitea-senki, znane także pod nazwą UtaWarriors) to mini–gra
będąca częścią アルルゥとあそぼ!! (Arurū to asobo!!). Bijatyka w rzucie izometrycznym z bohaterami
z うたわれるもの (Utawarerumono, gra i anime*).

Gra dosyć krótka, choć jeśli ktoś chciałby odblokować wszystkie postacie i przejść
wszystkimi całą grę, to może trochę zająć. Świetna dla fanów うたわれるもの — yay,
można powalczyć jakoトウカ (Touka) albo カルラ (Karura). ^^
Jak dla mnie najlepsze jest to że gra działa pod wine. (i to mam na myśli wine z debianowej paczki), ale… Niestety jak
dotychczas nie udało mi się przejść więcej niż półtorej planszy zanim się nie „wykrzaczyło”… Dobrze
że mogłem sobie trochę pograć u kolegi, chociaż jego win
jak poczuje pingwina to też zaczyna marudzić :P Używając starego wine z debianowej paczki (wersja 20050524),
najdalej bez cracha udało mi się dojść do dialogu z ヌワンギ (Nuwangi) jako アルルゥ (Arurū).
Po prostu co jakiś czas wywalało unhandled exception in thread
któryśtam. Ale zaczęło mnie to drażnić, więc sobie skompilowałem
najnowsze wine (wersja 0.9.18) i się okazało że na tym chodzi
bez problemu! No, pomijając to że czasami coś się w buforze dźwięku chrzani
bo to nie przeszkadza w grze. Niestety nowsze wine powiedziało,
że nie będzie wyświetlać poprawnie czcionek jeśli nie ma fontforge. Oczywiście go
nie było, a mi się nie chciało kompilować (paczki nie zainstaluję,
bo tu nie jestem rootem) :P Fakt, większości tekstów i tak bym nie odczytał,
ale niektóre prostsze, czemu nie (jak np, bardzo ambitny dialog Arurū
z Mutkiapa). Teraz teksty wyświetlają tragicznie, tylko jakieś kropki
a gdzieniegdzie jakiś znak promila… Ale przynajmniej teraz mam już większość
postaci odblokowaną i mogę sobie pograć ^^
Jak ktoś nie wierzy że watro zagrać to tutaj jest do obejrzenia
filmik z gry,
a na blogu Azure Flame można przeczytać o niej nieco
dokładniej. Spiracić można z torrenta, a z oficjalnej strony
ściągnąć upgrade.

</description><pubDate>Fri, 04 Aug 2006 03:09:56 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/08/04/utawarerumono-mini-game/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>SysAdminDay
</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/07/28/sysadminday/</link><description>Dziś jest ostani piątek lipca czyli System Administrator
Appreciation Day. Idźcie podziękować swoim adminom.


</description><pubDate>Fri, 28 Jul 2006 15:28:56 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/07/28/sysadminday/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>mtime
</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/07/27/mtime/</link><description>Dodałem do mogego joggera wyświetlanie daty ostatniej
modyfikacji dla każdego posta. Zajmuje się tym brzydki
javascript na podstawie znaczników 
i  z atrubutem
datetime.

</description><pubDate>Thu, 27 Jul 2006 19:51:42 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/07/27/mtime/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>ISO 8610 regexp
</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/07/26/iso-8610-regexp/</link><description>^(?:-([0-9]{1,2})|([0-9]{4}))?(?:-?(?:([0-9]{2})?(?:-?([0-9]{2}))?|W([0-9]{2})(?:-?([1-7]))?|([0-9]{3})))?(?:T([0-9]{2})(?::?([0-9]{2})(?::?([0-9]{2}))?)?(?:[,\.]([0-9]+))?(?:(Z)|([+-])([0-9]{2})(?::?([0-9]{2}))?)?)?$
Oto wyrażenie regularne, które może posłużyć do walidacji bądź
parsowania daty/czasu w formacie ISO 8610.

Dopasowania

rok

[1] końcowe cyfry
[2] pełny rok


data kalendarzowa

[3] miesiąc
[4] dzień miesiąca


data tygodniowa

[5] numer tygodnia
[6] dzień tygodnia


data porządkowa

[7] dzień roku


czas

[8] godziny
[9] minuty
[10] sekundy
[11] część ułamkowa


streaf czasowa

[12] Z — UTC
przesunięcie względem UTC

[13] kierunek (+/-)
[14] godziny
[15] minuty





Każdy z tych elementów może być pusty.
To wyrażenie
pasuje do wszystkich rodzajów dat zdefiniowanych w
ISO 8601 w ich pełnej postaci (zarówno
podstawowej jak i rozszeżonej).
Pasuje też do niektórych
skróconych reprezentacji. Pole [1] jest używane do
niektórych skróconych wersji, które pozwalają na
przedstawienie roku w postaci jednej lub dwóch ostatnich cyfr.
Należy zwrócić uwagę, że [11] to nie są milisekundy, tylko część
ułamkowa ostatniego pola (np. T20.5 = T20:30).
Przy pisaniu tego
korzystałem z 
ISO 8601:2000 w wersji z 2000-10-05.
Zwykle jednak bardziej
interesujący jest podzbiór zdefiniowany przez
W3C. Gotową funckcję w javascripcie, która parsuje taką datę
można znaleźć na blogu Paula
Sowdena.

</description><pubDate>Wed, 26 Jul 2006 17:31:37 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/07/26/iso-8610-regexp/</guid><category>programowanie</category></item><item><title>I?… co dalej…</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/07/26/i-co-dalej/</link><description>Skoro już napisałem o 灼眼のシャナ, to chyba powinienem też o Soul Link. Obejrzałem to przed „Shaną”. Mógłbym też coś wspomnieć o うたわれるもの, bo to właśnie w trakcie oczekiwania na któryś odcinek UM zainteresowałem się Soul Link, 灼眼のシャナ oraz
いぬかみっ！ (to dopiero jest dzikie anime, imo manga lepsza, ale podoba mi się opening).
Może bym jeszcze napisał  魔法少女リリカルなのは :D Ale to chyba na jakimś wyższym poziomie bym musiał :P
A przy okazji, powinienem chyba przyjąć jakąś jednolitą konwencję w obrębie mojego jogga dotyczącą jak pisać: rōmaji (漢字／仮名), czy może 漢字 (rōmaji). I co robić z takim problemem jak トーチ (patrz 灼眼のシャナ), gdzie angielskie słowo zostało zapożyczone, zkananizowane i jest używane w innym znaczeniu.
Długo nic nie pisałem. A w międzyczasie zrobiłem javascript rōmaji to kana converter. Nie wiem czy do czegoś przydatne, ale działa więc o tym tu wspominam ^^
O, i „hurra”, ktoś w końcu śledzi mojego joggera :D
</description><pubDate>Wed, 26 Jul 2006 00:09:11 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/07/26/i-co-dalej/</guid><category>ogólne</category></item><item><title>灼眼のシャナ</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/07/25/shakugan-no-shana/</link><description>
私は「天壌の劫火」、アラストールのフレイムヘイズ、
「炎髪灼眼の討ち手」、名前は… シャナ！
Shakugan no Shana (灼眼のシャナ)
to anime godne polecania. Sakai Yūji (坂井悠二), dotychczas
normalny uczeń, nagle znajduje się wewnątrz fūzetsu (封絶,
specjalna bariera) i zostaje zaatakowany przez sługę
guze no tomogara (紅世の徒). Ratuje go dziewczyna
z płonącymi włosami i czerwonymi oczami, która
przedstawia się jako Flame Haze (フレイムヘイズ). Yūji
dowiaduje się wtedy, że od dawna nie żyje. Jest
istotą zwaną torch (トーチ tōchi) tymczasowo zastępującą
człowieka, którego energia życiowa (存在の力) została „zjedzona”
przez tomogara, do czasu kiedy wszyscy zapomną,
że kiedykolwiek istniał.
Tą dziewczyną była tytułowa Shana, lecz na początku
nie używa tego imienia. Wystarczał jej tytuł Flame Haze:
Enpatsu Shakugan no Uchite (炎髪灼眼の討ち手). Imię
Shana (シャナ) „daje” jej Yūji po jej mieczu zwanym
Nietono no shana (贄殿遮那), kiedy zaczyna go drażnić
jej ciągłe powtarzanie「ただの」 (ただのトーチ „tylko zwykły
torch”, ただのフレイムヘイズ „tylko zwykła Flame Haze”).

贄殿遮那……
じゃあ、君はシャナだ。僕は今からそう呼ぶ。
君はシャナ。もうただのフレイムヘイズじゃない。
僕もただのトーチじゃない。坂井悠二だ。
Btw, byłbym wdzięczny gdyby ktoś
pomógł mi zrozumieć budowę drugiego zdania z tego cytatu:
「僕は今からそう呼ぶ」.






灼眼のシャナ było nadawane
od października 2005 do marca tego roku, więc jescze
nie jest zbyt stare. Jak ktoś chce to mogę podać
adres dobrego ddl wersji z fansubem zrobionej przez Eclipse.
</description><pubDate>Tue, 25 Jul 2006 19:41:51 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/07/25/shakugan-no-shana/</guid><category>anime</category><category>japan</category><category>TV</category></item><item><title>Po co?
</title><link>http://blog.mwgamera.name/2006/07/25/po-co/</link><description>Tak się ostatnio zastanawiam czy jest sens w istnieniu mojego joggera?
Nic tu nie piszę… Ja po prostu nie umiem korzystać z blogów
ani żadnych blogopodobnych tworów…

Do tego jeszcze pusta lista osób śledzących. No ale co tu śledzić jak ostatni
wpis był bardzo dawno temu i to na siłę… Miałem zrobić nowy szablon, taki by
wykorzystywał możliwości joggera 2.0 — nic z tego nie wyszło, jakoś wybitnie
mi się nic nie chce. To samo z moją stroną — były ambitne plany
— zrobić w PHP ładny
silnik, który to by był czymś pomiędzy blogiem a wiki, do tego jeszcze
I18N, M17N… Napisałem jakieś marne fragmenty kodu (może się
kiedyś przydadzą)…
Okazało się, że jedyne co potrafię robić efektywnie w wakacje to spać
(i to w godzinach 4–15), ściągać i oglądać anime.
A i to jest problematyczne z uwagi na mały dysk…
Zastanawiałem się nawet czy nie skorzystać z opcji „Usuń joggera”,
ale tak jakoś mnie do używania joggera ciągnie — „przecież wszyscy mają”,
a do tego możliwość dodawania przez jabbera i propaganda „patrzcie, używam
jabbera!”…
Btw, co do szablonów to wybitnie
mi się podoba szablon mcv. Jest na
prawdę śliczny, szczególnie z tym słodkim banerem na dole.
Ostatecznie stwierdziłem, że chcę dalej(?) prowadzić joggera choćby żeby opisywać refleksje
po obejrzeniu kolejnych serii ^^ Może coś na wzór “Random Curiosity” albo “lolitron” :P Szablon
zaimportowałem z publicznie dostępnych — ostatecznie nie jestem grafikiem
— nie umiem zrobić ładnego (dobrze, że chociaż umiem ocenić czy jest ładny).
Trzeba jeszcze porobić jakieś kategorie, przegrupować, poprawić stare wpisy i może
uda się przywrócić to miejsce do życia!
Może…

</description><pubDate>Tue, 25 Jul 2006 02:29:21 +0200</pubDate><guid>http://blog.mwgamera.name/2006/07/25/po-co/</guid><category>ogólne</category></item></channel></rss>