魔法少女リリカルなのはStrikerSの始め
Właśnie skończyłem oglądać pierwszy epizod nowego anime 魔法少女リリカルなのはStrikerS (Mahō Shōjo LyricaL Nanoha StrikerS). Jest to już trzecia seria Nanohy. Co to za anime? Dobre? Niezłe… Oby tylko trzecia seria dorównała dwóm poprzednim.
Dobrze wyjaśnia to ten obrazek, a w skrócie można powiedzieć że to połączenie wszystkiego co najlepsze z gatunku mahō shōjo (słodki design, magical stuff, henshin, etc.), w sensownych proporcjach od których jescze nie chce się wymiotować, z elementami shōnen i niezłą fabułą (odróżniać fabułę od patetycznego przekazu nt. przyjaźni etc, który przynajmniej mi i tak specjalnie nie przeszkadzał). Niektórzy z kręgów abq i jemu podobnych skrócą to do shōnen+loli, ale nie w tym rzecz, szczególnie nie w StrikerS. Do tego dwie poprzednie serie miały niemal idealne rozłożenie fabuły na odcinki. (Nawet mi się zdarzało stawiać Nanohę za wzór stosunku fabuły do odcinków, szczególnie gdy po raz kolejny musiałem wyjaśniać dlaczego nie będę oglądał Bleach'a ani Naruto…) Robi to dużo lepsze wrażenie niż te fillery w anime na podstawie nieskończonych mang… Wait, czy mi się wydaje, czy była manga StrikerS? o shi…
W porównaniu z dwiema poprzednimi seriami StrikerS wprowadza spore zmiany. Największa, która spowodowała masowe narzekania radykalnych rorikonów, dotyczy wieku postaci. Głowne postacie: Nanoha, Fate i Hayate mają teraz po 19 lat (w poprzednich seriach miały 9). Ale moje obawy rozwiały się po pierwszym epizodzie ― to wciąż jest ta sama Nanoha, może nawet aż nazbyt ta sama… Jej charakter zaczyna już trochę drażnić. Poza tym Fate i Nanoha trochę chyba lepiej były narysowane w poprzednich seriach.
Juz w 1 epie pojawiają się dwie nowe, młodsze dziewczyny ― Teana i Subaru. Używają dosyć nietypowych intelligent devices w porównaniu z tymi które znane są z poprzednich serii. Pomysł z sprzętem Teany przypominającym zwykłe pistolety wyszedł imo całkiem dobrze. Do nowych postaci nie mam na razie żadnych większych zastrzeżeń, może poza żałosnym wstępem z Subaru, ale jak znam tą serię to był pewnie niezbędny dla fabuły.
Jednak jak słusznie DrmChsr0 zauważył (no może lekko przesadził), nareszcie dane nam było oglądać Reinforce Zwei, czyli „to co zostało” po Reinforce z końcowych odcinków A's. [tu miał być spoiler] Anyway, jej nowa postać, 30cm wysokości, też jest fajna.
Opening i ending też są w porządku, a z tym to różnie bywało, i.e. “Little Wish” (ending pierwszej serii) po prostu nie tolerowałem. Godne uwagi być może jest, że po raz trzeci jest ten sam układ: opening śpiewa 水樹奈々(Mizuki Nana), seiyuu Fate, a ending 田村ゆかり (Tamura Yukari) ― Nanoha.
cd być może n.
Mahō Shōjo OMFG! :P
Ta, jeszcze jakieś półtora roku temu nie przyznałbym się że oglądałem jakieś shōjo. A tak poza tym to Nanoha to anime bardzo nietypowe jak na gatunek mahō shōjo, mimo że ma wszystkie typowe elementy, i choćby dla tego warte zauważenia, a że mi osobiście się podoba…
Btw, Reinforce Ⅱ is HOT.