mwgamera has no life


uninterruptible sleep

Wpis na 0. poziomie, wysłany 2006-01-27 12:34:05

To przykład jak jedna literówka zamieniła parę dni w koszmar... Zaczęło się niewinnie - kolega dał mi kilka plików na falsh dysku. Wpiąłem go w USB, przedstawił się i powiedział że od teraz on jest sda.
$ sudo mount /dev/sda /mnt
(nie mam tego w fstabie więc jako root)... O cholera... miało być /dev/sda1... co za literówka. Hmm, zaraz ten mount coś długo chodzi, nie pisze że jakiś error tylko wisi...
$ ps aux | grep mount
Mount miał status D. D? A coż to...
$ man ps
D uninterruptible sleep (usually IO)
I poraz kolejny przkonałem się, że są rzeczy, których nawet root nie może... Jedyne co mogłem zrobić (ten mount tak wisiał przez pare godzin) to wyplugnąć flasha i wsadzić go jeszcze raz (tak na chama). Wszystko fajnie, powiedział że jest sdb... tyle tylko ze w /dev pojawiło się urządzenie sdb, ale nie pojawiło się sdb1!
Być może z takiej sytuacji jest jakieś wyjście, którego ja po prostu nie znam, nie udało mi się znaleźć, ale jedyne co ja mogłem zrobic to reboot, a wiecie ja kto boli?... Uptime 75 dni, 07:21:51, zakończony w środę 2006-01-25 23:28:48. sigh...


Komentarze do notki uninterruptible sleep

  1. DeMoN (434955)
    2006-01-28 11:31:33

    fakt, to musiało boleć... Taki uptime ładny... Pomyśleć, że ja nigdy nawet miesiaca up chyba nie mialem :D

  2. ]v[ /t ]2 ][ () (450398)
    2006-02-16 16:07:12

    ale zonk :P

  3. 片翼の天使 (491254)
    2006-04-15 14:38:45

    moj najdluzszy uptime do ok 21 dni. teraz ju na to zlewam bo co 3-4 dzien ktos z hd do mnie przylatuje no i shutdown nieunikniony =]

Dodaj komentarz:

Komentarze można formatować przy użyciu Markdown.